Nowości listopada i parę słów

Wokoło mnie pełno silnych kobiet, mądrych, zaradnych, mających swoje pasje, codzienną zawodowo-domową harówkę. I te wszystkie kobiety ciągle wymagają od siebie więcej, jednocześnie nie widzą, jak wiele już robią, mają, osiągnęły. Tak do Ciebie mówię teraz ….

Zrób tak. Weź kartkę papieru i pisz. Pisz o sobie. Pomyśl o sobie. Chociaż raz, nie o innych.

Masz niezwykłą cierpliwość do swoich dzieci. Bo nie tylko siedzisz z nimi w domu. Ty ich wychowujesz. Zapewniasz wszystko co im potrzeba, aby wyrośli na wartościowych ludzi. Chodzisz na spotkania w klubie malucha, czytasz, układasz puzzle, uczysz samodzielności, zdrowo gotujesz, trzymasz rytm dnia, zapewniasz świeże powietrze co dzień i ruch i wszystko. I noce nieprzespane ci nie straszne. Teraz rezygnujesz świadomie trochę z siebie, bo dla nich wszystko. Nie żałujesz niczego, gdy patrzysz na ich roześmiane buzie.

A Ty pracę masz i dzieci już starsze, to łatwiej było wrócić. I latasz jak szalona, żeby ten mechanizm jakoś działał. Obiady rzadko w tygodniu gotujesz, ale za to czas masz żeby lekcje dopilnować i pranie zrobić, choć z prasowaniem już ciężej. Rano maraton masz niemiłosierny, żeby odwieźć dzieciaki do szkoły i na ósmą jeszcze do pracy zdążyć. Nie masz czasu na myślenie, jak wiele do zrobienia, po prostu to robisz. Wozisz, ciągle, na zajęcia pozalekcyjne, treningi, angielski, do kolegi. No wciąż po prostu. Pizzę zamawiasz w przelocie. Ale cały ten wózek do przodu pchasz. Jest w sumie dobrze prawda?

A znowuż ty kochana, tak ty… kolejne awansy świętujesz. Czas masz na paznokcie i trening. I na wyjazdy częste pieniądze są. Spokojnie wieczorem świece zapalasz i się relaksujesz nie martwiąc się brudnymi garnkami w zlewie. Książka kolejna już czeka i film ten najnowszy. Ach to będzie piękny wieczór prawda? Cały tydzień ciężko pracowałaś na to, spotkania, negocjacje, umowy, wyjazdy i konferencja jeszcze.

I jesteś też ty. Pełna swojej pasji. Wszystko robisz dla niej. Zbierasz pieniądze, odkładasz, żeby znowu wyjechać, odwiedzić nowe miejsce, poznać innych ludzi i te smaki, spróbować coś nowego. Na co dzień w starych dżinsach chodzić możesz i wyciągniętym swetrze, nieważne to. Bo bilety w szafce czekają już i plany wyjazdu kreślą się nowe.

Spójrz więc z dumą na to co wybrałaś, co ogarniasz. Doceń swój wysiłek i ciężką pracę, jaką co dzień wykonujesz. Mądry człowiek, z którym żyję ciągle mi to powtarza. Szczególnie, gdy w domu chaos panuje niemiłosierny, zabawki walają się wszędzie, a ja zestresowana po nocach z odkurzaczem biegam, wyrzuty robię sobie i wszystkim dookoła, że bałaganią, że nie ogarniam, że wstyd kogoś do domu zaprosić. Że inni to tak ładnie w domach mają, że na krzesłach bluzy nie wiszą, a po kątach kurzu nie ma. A On mi na to, że ci mają czysto bo albo dzieci nie mają, albo psów, albo czasu dla rodziny wolą przeznaczyć mniej, bo ten dom wymuskany być musi i niech każdy wybiera po swojemu. I niech szanuje swój wybór i nie dopatruje się wciąż niedoskonałości.

Listopad pracowity był, że hej więc poniżej NOWE WZORY LISTOPADA:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *