życzenia

Nie wystarczy tak po prostu marzyć, nie wystarczy leżeć na kanapie i czekać. Marzyć i czekać. Patrzeć w okna czy czasem już się nie zbliża. Otwierać nerwowo drzwi za każdym razem, gdy pies zaszczeka. Nie wystarczy wypić kolejnej kawy i ciastka zjeść. Zadzwonić do koleżanki, aby się pożalić, jak to nas ciągle wszystko omija i inni to pewnie kradną albo oszukują, bo przecież wszystkiego mieć nie można.

Nawet zapisywanie marzeń nie wystarczy. I nawet mówienie o nich.

Boże, jakie to oklepane, wziąć się do roboty i zacząć marzenia realizować. Mieć odwagę i postawić nie tylko pierwszy, ale i drugi i stopięćdziesiąty krok.

To nie jest oklepane, to jest po prostu niesamowicie trudne. Wstać z kanapy, wygodnej nawet i iść do przodu. Czasem jest pod wiatr, czasem pod słońce, ale iść trzeba. Bo tylko wtedy marzenia można zrealizować.

Nadchodzący rok będzie bardzo ciekawy, pełen wyzwań, kłopotów, łez ale na pewno i spełnienia, miłości, radości. W nadchodzącym roku obiecuję jeszcze bardziej doceniać to co mam. Cieszyć się każdym dniem. A przede wszystkim tym dniem codziennym. Nie czekać na święta, wakacje, urlop. Nie czekać na niedzielę, albo spokojny wieczór.

Odnaleźć magię w chaosie podczas wspólnego obiadu. Wsłuchać się w ten gwar przy stole. Nie irytować się na bałagan w pokojach. I zapomniane lekcje o godzinie dwudziestej. Nie stresować się stertami do prasowania i tym, że na trawniku znowu stosy pogryzionych desek.

Nie planować niemożliwego. Nie wymagać wciąż więcej, nie doszukiwać się drugiego dna.

Marzyć, doceniać i działać tego na nowy rok życzę Wam i sobie z całego serca.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *